Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Z życia wzięte....

Z życia wzięte.... Opowiadania ku przestrodze dla przyszłych właścicieli wilczaków...czyli wszystko o charakterze CzW

 
 
Thread Tools Display Modes
Old 19-10-2005, 09:49   #9
Gaga
VIP Member
 
Gaga's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Los Dientitos
Posts: 6,856
Send Message via Gadu Gadu to Gaga
Default

Moj mlody, jako mieszczuch nie ma do czynienia z konmi.Ze dwa razy widzial w oddali i dosc mocno sie zainteresowal, na tyle mocno ze musialam go zabrac na smycz. AL emamy tez konia na szkoleniu. Tuz pod ogrodzeniem naszego placu przejezdza sobie pan na swoim koniu ( jakis zimnokrwisty ). Przy pierwszsym pojawieniu sie owego cuda Chey spanikowal . Najezyl sie, cofal, robil "uff...ufff" . Pozniej juz podchodzil blizej ogrodzenia ale w takiej smiesznej pozycji : lapy wycofane, zad baaardzo do tylu a nos do przodu Jak konik sie oddalal to mlody dodawal sobie odwagi i pofukiwal za odchodzacym...bardzo smiesznie to wygladalo. Dzis nawet w ciemnosci zawsze tego konia zarejesrtuje ale juz nie leci..usztywnia sie tylko lekko koncentruje na potworze ale pozostaje na miejscu Moze z czasem mu ten kon zobojetnieje
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
Gaga jest offline   Reply With Quote
 


Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 22:34.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org