|
|
|
|
#1 |
|
the Bright Side of Wild
|
a to zupełnie inna sprawa czy to zdrowe i przebadane - tyle, że poruszenie jest bardzie moralno-etyczne niż czysto praktyczno zdrowotne - zwierząt konsumpcyjnych nawet nie wolno karmić byle czym tak jak psy wolno..
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Plessowy wilczak
Join Date: Mar 2009
Location: Pszczyna
Posts: 1,200
|
Bardzo mi się podobał jeden z komentarzy bezpośrednio pod "wywiadem". Mianowicie zaproponowano temu Wietnamczykowi wyjazd do Indii i otwarcie restauracji z wołowiną...
__________________
OBERSCHLESIEN IST MEIN LIEBES HEIMATLAND |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Junior Member
Join Date: Sep 2010
Location: Łódź
Posts: 40
|
Hipokryzja hipokryzja ... tak tak ...
Wegetarianie zawszę skłaniają się ku argumentowi "a krówki czy kurki to Ci nie żal?" Nie, ponieważ problem, którzy porusza ta sprawa nie jest absolutnie z tym związany. Mówimy tutaj o kręgu cywilizacyjnym i przenikaniu się kultur ... Ów, Pan restaurator azjatycki jest zapewne zaskoczony naszą reakcją myśląc sobie "ale zaraz ... od małego jadałem psiaki, o co chodzi tym polaczkom, psy się u mnie jada więc tu też powinno, no nie?" No .... nie. Jadanie psów nie jest naszym zwyczajem/tradycją/elementem kultury/przyzwyczajeniem/ceremonią więc najzwyczajniej nie podoba nam się to. Szpado, tak - jest różnica, ponieważ jako przedstawiciele danego kręgu kulturowego mamy pewne skojarzenia odnośnie funkcji czy zastosowania zwierząt występujących w naszym regionie (mówię o formię czysto użytkowej zwierzęcia co jako ludzie robimy od tysięcy lat) : - pies: towarzysz, tropiciel, zwiadowca, obrońca, opiekun, przewodnik. Nie zawiera się w powyższym zestawieniu funkcja psa jako posiłku, ponieważ nie jest to tutaj kultywowane, więc DLATEGO jest różnica kogo zabijamy dla zaspokojenia swego podniebienia. |
|
|
|
|
|
#4 |
|
VIP Member
|
Kason- masz rację, ale niestety rację ma też spadzista, bardzo smutną rację
Dla mnie też jest szokiem powstanie takiej "azjatyckiej inicjatywy", ale obawiam się, że porównanie do indyjskich krów jest (biorąc pod uwagę status psa w naszym kraju) mocno naciągane A chętni do degustacji-na pewno się znajdą |
|
|
|
|
|
#5 |
|
the Bright Side of Wild
|
hmm... artykuł zniknął? albo mają jakieś błędy - może to był zwykły dowcip....
tak czy siak - jeżeli my - polacy - jesteśmy takimi wielkimi wielbicielami psów to lokal szybko upadnie... |
|
|
|
|
|
#6 |
|
the Bright Side of Wild
|
nie podam w tej chwili źródła bo czytałam to sprawozdanie w zeszłym roku ale w moim okręgu - 3 gmin zgierz, aleksandrów i konstantynów dziennie do schroniska trafia 3 do 5 towarzyszy, tropicieli, zwiadowców, obrońców, opiekunów czy przewodników...
ostatnio pewien gość z Torunia opowiadał, że całe lato zwozi psy poprzywiązywane do drzew w okolicznych lasach - i że tak można non stop - i to był dla mnie szok bo wyobrażałam sobie pojedyncze przypadki a nie masowe zjawisko- i to nie jest multikulti - TO NASZA POLSKA KULTURA NASZ NARODOWY ZWYCZAJ!! |
|
|
|
|
|
#7 |
|
Kawał ch*ja
|
Ja chcialbym sie dowiedziec tylko jednej rzeczy - dlaczego to MY mamy byc tacy mega tolerancyjni i otwarci na wszystko co w mniemaniu zdecydowanej wiekszosci jest po prostu nie do przyjecia?
__________________
Czarna Helena hoduje bluszcza, sadzi begonie w donice, tylko na stadion nikt jej nie wpuszcza, bo się jej boją kibice. Czarna Helena ma dużo wdzięku, i innych zalet ma parę: wianek na głowie, badylek w ręku, a przed nią bieży owczarek. |
|
|
|
|
|
#8 |
|
the Bright Side of Wild
|
Z LASÓW LOTHLORIEN - już była taka sprawa - jeżeli dobrze pamiętam to w Polsce nie wolno zabijać zwierząt towarzyszących a hodowlane do uboju wolno - tyle że nie ma specyfikacji gatunków - czyli jak zaprzyjaźnisz się z cielakiem to już nie możesz go zjeść a jak wyhodujesz stado psów na futro to masz pełne prawo dysponowania ich życiem.
Last edited by spadzista; 21-02-2011 at 11:19. |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Junior Member
Join Date: Jun 2010
Location: Lublin
Posts: 298
|
Można by DUUUŻOOOO mówić o tym czy facet robi dobrze czy źle, roztrząsać aspekt moralny, kulturowy czy jakikolwiek inny. Ja wolę popatrzeć na temat z innej strony, bo co da moje gadanie na ten temat, w mojej ocenie zachowania tego Pana? Chodzi mi o aspekt prawny. W Polsce jeszcze chyba nie spotkano się z takim zamiarem, dlatego też, prawo nie uwzględnia stosownego paragrafu. Tak jak wypowiadał się wyżej wymieniony Pan - nie ma prawa nikt mu tego zabronić. Reasumując:
1. Obrońcy praw zwierząt nie mają nic do gadania. 2. Facet może robić teoretycznie co chce. Jeżeli wyklucza to okrucieństwo wobec zwierząt (ponoć ma sprowadzać gotowy "towar"). 3. Jeżeli znajdą się inni podobnie myślący też będą mogli to robić. 4. Nie ma wzmianki o humanitarnym uboju zwierząt towarzyszących w celach konsumpcyjnych, możliwe jest więc wybudowanie ubojni (o ile ktoś dostanie zgodę państwa na coś tak absurdalnego i...wogóle sie odważy Aż mi się niedobrze zrobiło!!!!!!! DLA MNIE CAŁA TA SPRAWA TO ABSURD!
__________________
Pierwszy cios musi być mocny... zaoszczędzi ci to wielu następnych.
|
|
|
|
![]() |
| Thread Tools | |
| Display Modes | |
|
|