Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Wychowanie i charakter

Wychowanie i charakter Jak poradzić sobie ze szczeniakiem, najczęstsze problemy z CzW, jak je rozwiązać, ....

Reply
 
Thread Tools Display Modes
Old 10-09-2009, 20:48   #1
Marcin L.
Junior Member
 
Marcin L.'s Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Wlkp.
Posts: 168
Default

ojej - już tłumaczę, nie kłusujemy, nie chcemy zabijać - po prostu mieszkam na wsi i często jeździmy konno obok miejsc gdzie są stawy, mokradła itp. są tam czaple, bobry i pełno innych zwierząt, nie jest to żaden rezerwat, tylko polska wieś. Czapli jest bardzo dużo. Któregoś razu ptactwo uniosło się do góry, Barina zerwała się za unoszącymi się w powietrze czaplami - niestety nie dało się jej odwołać, kiedy podjechaliśmy jedna z nich leżała na ziemi, suka stała obok.

Sformowanie " na koncie" nie było żadną przechwałką, tylko stwierdzeniem, że jej nie udało mi się nigdy odwołać, kiedy ruszyła w pościg za jakimś zwierzęciem, a robi to często.

Jej instynkt chętnie bym osłabił - bo często mnie to kosztuje, kiedy dopada jakieś drób sąsiadów - i nie biega wolno, nie jest szczuta. U nas jest wielu pracowników, którzy czasem przymykają bramę zamiast zamknąć - a ona tylko na to czeka.

Wszystkich, których uraziłem moimi słowami przepraszam, chciałem tylko powiedzieć, że ja nie zaryzykowałbym zabawy wilczaka z królikiem.
Marcin L. jest offline   Reply With Quote
Old 10-09-2009, 21:08   #2
AngelsDream
Wiewiórka Wredna
 
AngelsDream's Avatar
 
Join Date: Jul 2007
Location: Warszawa
Posts: 877
Send Message via Gadu Gadu to AngelsDream
Default

To nie zmienia faktu, że czaple są pod ochroną częściową i tylko w obrębie stawów hodowlanych takowa ich nie obejmuje. Rozumiem, że odwołanie nie zadziałało, bo w końcu pies nie jest robotem. Żaden i nigdy. Mój też nie - uściślę. Niestety pies, który raz zapolował, będzie to robił - zachowanie samo się utrwala, samo się nagradza. Podobny problem mają właściciele chartów, a jednak udaje się wypracować pewne kompromisy. I tu, być może, jakimś rozwiązaniem nie jest zamykanie bramy, a nauczenie psa, żeby za nią nie wychodził sam? Albo ukierunkowanie zapędu łowczego w jakiś sport, który pozwoli to bezpiecznie - bez narażania psa na utratę zdrowia i życia, a właściciela na nerwy, odpowiedzialność prawną i koszty - spożytkować? Baaj witał się z borsukiem - merdał, a ja ćwiczyłam teleportację, żeby nie sprawdzać, jaką cierpliwość ma większy kolega w obliczu intruza. I pobiegł za sarnami, z których jedna naprawdę przeskoczyła nam nad psem - zniknął na kilkanaście minut, wrócił w zasadzie sam. Wszystko leciało tak szybko, że zanim zdążyłam powiedzieć jego imię, już psa nie było, a nerwy, których się wtedy najadłam starczą mi jeszcze na parę lat. Nigdy później nie widziałam w tamtym miejscu choćby śladu saren i niestety, gdyby ktoś powiadomił władze, skończylibyśmy z mandatem. Za kłusownictwo właśnie. Tak w ramach, żeby było sprawiedliwie.

Co do reakcji szczeniaka na mniejsze stworzenia, to moim zdaniem ważna jest płeć psa, jego dokładny wiek, stopień reakcji na komendy, ale także matka szczenięcia. Czasem właśnie ona jest kluczowym elementem w rozwiązywaniu zagadek, czemu mój pies robi coś tak, a nie inaczej.
__________________
(...)W kwestie mroczne i ogromne
Słodka świata treść wycieka:
Wszystko wina to człowieka(...)
AngelsDream jest offline   Reply With Quote
Old 10-09-2009, 21:26   #3
Marcin L.
Junior Member
 
Marcin L.'s Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Wlkp.
Posts: 168
Default

na terenie gdzie moi rodzice mają ogrodnictwo - chodzą sarny - teren zaraz za ogrodzeniem - ok 70 m od domu - czyli żeby dla wszystkich było ok. zanim wyjdę z Bariną na spacer powinienem przepłoszyć wszystkie ewentualne sarny ?

tam gdzie trzymam konie mój znajomy ma stawy i podmokłe łąki - lisy mieszkają w starej stodole ok 30 m od domu - czaple i wszelkie inne ptactwo jest przy stawie ok 40 m od domu - rozumiem, że żeby być wporządku wobec wszystkich zwierząt, powinienem - przepłoszyć je zanim wypuszczę Barinę z samochodu ? Ale płoszenie też jest karalne - więc co mam robić ?

Raz jeszcze tłumaczę, że nie chcę, żeby ona polowała - nawet sąsiedzi myśliwi bardzo się nią zainteresowali - ale nie pozwoliłem i nie pojechałem z nią na żadne polowanie.
Natomiast nie mieszkam w bloku, gdzie obok jest pełno betonu, tylko na wsi, gdzie pies ma pełno przestrzeni, z której korzystają też inne zwierzęta. Nie muszę zabierać jej na spacery do lasu,, żeby podobne sytuacje same się nakręcały.
Bramę wolę mieć zamknięta niż sprawdzać czy nie wyjdzie, wydaje mi się, że to bezpieczniejsze dla suki i całego otoczenia.
Marcin L. jest offline   Reply With Quote
Old 10-09-2009, 21:38   #4
Asaurus
Junior Member
 
Asaurus's Avatar
 
Join Date: Sep 2007
Location: E 21:1'10.10" N 52:17'22.07"
Posts: 44
Default

Quote:
Originally Posted by Marcin L. View Post
na terenie gdzie moi rodzice mają ogrodnictwo - chodzą sarny - teren zaraz za ogrodzeniem - ok 70 m od domu - czyli żeby dla wszystkich było ok. zanim wyjdę z Bariną na spacer powinienem przepłoszyć wszystkie ewentualne sarny ?

tam gdzie trzymam konie mój znajomy ma stawy i podmokłe łąki - lisy mieszkają w starej stodole ok 30 m od domu - czaple i wszelkie inne ptactwo jest przy stawie ok 40 m od domu - rozumiem, że żeby być wporządku wobec wszystkich zwierząt, powinienem - przepłoszyć je zanim wypuszczę Barinę z samochodu ? Ale płoszenie też jest karalne - więc co mam robić ?

Raz jeszcze tłumaczę, że nie chcę, żeby ona polowała - nawet sąsiedzi myśliwi bardzo się nią zainteresowali - ale nie pozwoliłem i nie pojechałem z nią na żadne polowanie.
Natomiast nie mieszkam w bloku, gdzie obok jest pełno betonu, tylko na wsi, gdzie pies ma pełno przestrzeni, z której korzystają też inne zwierzęta. Nie muszę zabierać jej na spacery do lasu,, żeby podobne sytuacje same się nakręcały.
Bramę wolę mieć zamknięta niż sprawdzać czy nie wyjdzie, wydaje mi się, że to bezpieczniejsze dla suki i całego otoczenia.
Wszelki atak na zwierzę czy to pod ochroną czy nie i na terenie parku narodowego czy w zwykłym lesie czy na twoim prywatnym terenie jest karalne według kulawego polskiego prawa. Oczywiście w praktyce są ludzie, którzy myślą i tacy nadgorliwi, z jednymi się dogadasz, inny odstrzeli ci psa. Co robić? Zachowywać się racjonalnie, przewidywać co się może wydarzyć i przede wszystkim starać się kontrolować psa w maksymalnym stopniu jak to tylko możliwe. Choćby stanąć na głowie nigdy na 100% nie uda nam się wyeliminować zagrożeń czyhających na nasze czworonogi ale swoim zachowaniem możemy znacznie zminimalizować szanse wystąpienia takich zagrożeń.
__________________
Asaurus jest offline   Reply With Quote
Old 11-09-2009, 11:37   #5
btd
złośliwy krasnolud
 
btd's Avatar
 
Join Date: Aug 2007
Posts: 705
Default

Z całym szacunkiem dla Angels i Asaurusa i ich wiedzy i osiągnięć - ja nie byłbym taki szybki w 'docinaniu' Marcinowi samemu mieszkając w mieście i nie mając żadnego doświadczenia z życiem z psem (a już w szczególności z wilczakiem) w takich warunkach jakie ma Marcin. Mi Ciri raz jako jeszcze smarkula zupełna poleciała za sarną i wiem że to jest zupełnie inne niż mieszkanie na osiedlu.

Teoretyzować jest fajnie i łatwo.
__________________
CIRI Wilk z Polskiego Dworu [']
btd jest offline   Reply With Quote
Old 11-09-2009, 11:49   #6
AngelsDream
Wiewiórka Wredna
 
AngelsDream's Avatar
 
Join Date: Jul 2007
Location: Warszawa
Posts: 877
Send Message via Gadu Gadu to AngelsDream
Default

btd, ja nikomu nie docinam. Docina się ze złośliwości i zwykle w złej woli, a ja stwierdziłam fakty - pies nie powinien się tak zachowywać, prawda? Baaj wcale nie jest mądrzejszy ani grzeczniejszy i np. w tym momencie ćwiczymy cały czas ignorowanie kotów - przecież każdy to Selawi. Teraz tylko od naszej pracy zależy, czy Baaj na widok kota będzie dostawał głupawki, czy raczej wróci do poprzedniego etapu, kiedy koty mogły mu biegać przed nosem. W mieście są jedne rzeczy, na wsi inne, ale praca z psem pozostaje pracą z psem. Wiadomo, że wszystko zależy od jednostki, czasu, metod, a czasem zwyczajnie od możliwości psiaka, ale ja wyznaję teorię, że we wszystkich sytuacjach znajdzie się z psem kompromis. Nie zawsze taki jak byśmy najbardziej chcieli, ale zawsze jakiś. Jeśli to jest złośliwość, to ja nie wiem, czym są niektóre wpisy na tym forum w innych tematach.
__________________
(...)W kwestie mroczne i ogromne
Słodka świata treść wycieka:
Wszystko wina to człowieka(...)
AngelsDream jest offline   Reply With Quote
Old 12-09-2009, 20:25   #7
wilczakrew
Senior Member
 
Join Date: Dec 2007
Posts: 1,265
Default

Quote:
Originally Posted by Marcin L. View Post
na terenie gdzie moi rodzice mają ogrodnictwo - chodzą sarny - teren zaraz za ogrodzeniem - ok 70 m od domu - czyli żeby dla wszystkich było ok. zanim wyjdę z Bariną na spacer powinienem przepłoszyć wszystkie ewentualne sarny ?

tam gdzie trzymam konie mój znajomy ma stawy i podmokłe łąki - lisy mieszkają w starej stodole ok 30 m od domu - czaple i wszelkie inne ptactwo jest przy stawie ok 40 m od domu - rozumiem, że żeby być wporządku wobec wszystkich zwierząt, powinienem - przepłoszyć je zanim wypuszczę Barinę z samochodu ? Ale płoszenie też jest karalne - więc co mam robić ?

Raz jeszcze tłumaczę, że nie chcę, żeby ona polowała - nawet sąsiedzi myśliwi bardzo się nią zainteresowali - ale nie pozwoliłem i nie pojechałem z nią na żadne polowanie.
Natomiast nie mieszkam w bloku, gdzie obok jest pełno betonu, tylko na wsi, gdzie pies ma pełno przestrzeni, z której korzystają też inne zwierzęta. Nie muszę zabierać jej na spacery do lasu,, żeby podobne sytuacje same się nakręcały.
Bramę wolę mieć zamknięta niż sprawdzać czy nie wyjdzie, wydaje mi się, że to bezpieczniejsze dla suki i całego otoczenia.
Marcin ale to nie jest Twoja wina, ze mieszkasz w takim miejscu. Wręcz przeciwnie bo pewnie każdy by chciał to zamienić na te place pełne betonu.
Dziewczyny się trochę zakręciły i zagalopowały w bezsensownych porównaniach i osądach.
Nie mozna porównać psa mieszkającego na wsi do psa mieszkającego w mieście, bo jeśli sie da zapanować nad reakcją na rowerzystów, dzieci, czy nawet dzikie koty ( bo pies nie oddala się dalej jak 10 metrów ) to zapanowanie nad instynktem psa w wolnej przestrzeni nie jest już takie proste.
Każdemu z nas jest przykro i Tobie również ale to sa sytuacje nad, którymi nie do końca możemy zapanować.
Ja bardzo chetnie zobaczę wilczaka tak wyszkolonego, który bez nadzoru nie opusci wyznaczonego mu terytorium i nie w mieście ale właśnie na wsi. Bardzo chętnie nawet udostępnię teren aby to przetestować. Bardzo jestem ciekaw czy wtedy też tak krytycznie będzie się wypowiadał na temat o , którym nie ma pojęcia.
Dziękuje Ci Marcinie jeszcze raz, że miałeś odwage cywilna sie do tego przyznać bo większosć nawet już nie pamięta, ze coś takiego u niego też miało miejsce.
Przykre jest to co się stało i wiem, ze to nie było specjalne polowanie po to aby zabić i zjeść. Właściwie to nawet nie wiadomo czy ta czapla nie leżała już tam wcześniej.
Za dużo jest tutaj niewiadomych aby można było stawiać równanie.
Psa oczywiście można uczyć, trenować , a i tak nie wyeliminuje się głuchoty wilczaków jaka następuje po 2 sekundowej zwłoce w wydaniu komendy.
wilczakrew jest offline   Reply With Quote
Old 13-09-2009, 14:04   #8
krzyg
Dziad Borowy
 
krzyg's Avatar
 
Join Date: Jun 2007
Posts: 76
Send a message via Skype™ to krzyg
Default

Quote:
Originally Posted by Marcin L.
Sformowanie " na koncie" nie było żadną przechwałką, tylko stwierdzeniem, że jej nie udało mi się nigdy odwołać, kiedy ruszyła w pościg za jakimś zwierzęciem, a robi to często.
Żeby nie być gołosłownym historyjka z własnego doświadczenia:

Gospodarstwo, które od roku jest naszym domem, miało podwórko ogrodzone tylko z dwóch stron. Psy w okolicy chodzą sobie luzem - tylko nieliczni sąsiedzi starają się ich pilnować. Jabber bardzo szybko poczuł się jak pan na włościach i uznał, że po JEGO terenie nie mają prawa włóczyć się jakiś burki. Z różnych względów mnie słucha się mniej niż Ani (sssmoka). Zdarzyło mu się olać przywołanie i pogonić za jakimś psem. Po takiej akcji kiedy wychodziłem z nim sam zakładałem mu kaganiec albo przypinałem 10m linkę. Kaganiec studzi jego zapędy bo jak nie można dziabnąć 'ofiary' w tyłek to po co ją gonić. Linka służy jako 'hamulec bezpieczeństwa'. Nie musisz jej trzymać. Pies może chodzić luzem ale gdy za czymś pogoni masz możliwość podbiec do linki i zatrzymać ją przydeptujac.

Quote:
Originally Posted by Marcin L.
Raz jeszcze tłumaczę, że nie chcę, żeby ona polowała - nawet sąsiedzi myśliwi bardzo się nią zainteresowali - ale nie pozwoliłem i nie pojechałem z nią na żadne polowanie.
Natomiast nie mieszkam w bloku, gdzie obok jest pełno betonu, tylko na wsi, gdzie pies ma pełno przestrzeni, z której korzystają też inne zwierzęta. Nie muszę zabierać jej na spacery do lasu,, żeby podobne sytuacje same się nakręcały.
Nieważne czy pies mieszka na wsi, czy w mieście - musi mieć wyznaczone granice. Naszym obowiązkiem jest pilnowanie żeby działania naszych psów nie szkodziły ludziom czy zwierzętom. Tak rozumiem stanowisko Angels i całkowicie się z nim zgadzam.

Sądzę, że ona doskonale zdaje sobie sprawę, że z wilczakami nie jest to łatwe. Baaj, podobnie jak Jabber czy Barina, ma swoje zdanie o różnych rzeczach i czasami trzeba sporo pracy żeby wybić mu je z głowy. Poddała Ci kilka pomysłów - choćby przekierowanie instynktu łowieckiego na jakiś sport. Nie pisała, że będzie to łatwe, ani, że od razu da rezultaty.

Quote:
Originally Posted by Marcin L.
Bramę wolę mieć zamknięta niż sprawdzać czy nie wyjdzie, wydaje mi się, że to bezpieczniejsze dla suki i całego otoczenia.
Nie chodzi o to żeby sprawdzać tylko żeby uczyć - czyli robić to w kontrolowanych warunkach. Jak się do tego zabrać to już pytanie do szkoleniowca.
__________________
There is no reality -- only our own order imposed on everything.
Basic Bene Gesserit Dictum
krzyg jest offline   Reply With Quote
Old 05-02-2010, 21:11   #9
Narvana
love and terror
 
Narvana's Avatar
 
Join Date: Jul 2004
Location: Twardogóra/Gdańsk
Posts: 3,861
Default

Nie chcialam tworzyc drugiego tematu o podobnej tematyce...

Wilczak i szynszyla :
http://www.antyliga.wolfdog.org/szynka.html
__________________
Pozdrawiam
Marzena&Trejsi&Pirat&Garuda
Narvana jest offline   Reply With Quote
Old 05-02-2010, 21:17   #10
AngelsDream
Wiewiórka Wredna
 
AngelsDream's Avatar
 
Join Date: Jul 2007
Location: Warszawa
Posts: 877
Send Message via Gadu Gadu to AngelsDream
Default

Niesamowite.



Baaj i króliczka rodziców. Reakcje dużo lepsze z obu stron, niż można byłoby przypuszczać.
__________________
(...)W kwestie mroczne i ogromne
Słodka świata treść wycieka:
Wszystko wina to człowieka(...)
AngelsDream jest offline   Reply With Quote
Old 05-02-2010, 22:23   #11
Witek
Plessowy wilczak
 
Witek's Avatar
 
Join Date: Mar 2009
Location: Pszczyna
Posts: 1,200
Default

Widzę, że tu królik wylądował w klatce a nie wilczak
Witek jest offline   Reply With Quote
Reply

Thread Tools
Display Modes

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 05:31.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org