|
|
|
|||||||
| Adopcje Psy szukające nowego domu: rasowe wilczaki, ale i "wilczakopodobne" psy z polskich schronisk.... |
![]() |
|
|
Thread Tools | Display Modes |
|
|
|
|
#1 |
|
Junior Member
Join Date: Aug 2007
Posts: 49
|
od dawna nosilam sie z zamiarem przygarniecia kolejnego psiaka i mi i mojej shilli byloby bardzo milo gdyby znalazl sie jakis czw lub sw w naszym domu (oczywiste jest takze to iz moglby on byc psem z problemami lub po przejsciach- tak jak moja ukochana shilla) chcialabym sie zapytac jak mozna zaopiekowac sie pieskiem ktore dzieki wam szukaja domu? serce mi peka po przeczytaniu linku od margo w ktorym jest informacja jak podle ludzie postepuja wobec swoich podopiecznych...nie zalezy mi na psie wystawowym po prostu chce przelac swoja milosc na kolejnego psiaka. boje sie wziac pieska ze schroniska bo boje sie ze moge trafic na agresywnego psa ktory albo mi albo shilli zrobi krzywde.pozdrawiam wszystkich milosnikow czworonogow
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Junior Member
Join Date: Sep 2003
Location: Katowice
Posts: 63
|
[quote=darunia-puma;104328]od dawna nosilam sie z zamiarem przygarniecia kolejnego psiaka
oj, to tak jak ja. i mi i mojej shilli byloby bardzo milo gdyby znalazl sie jakis czw lub sw w naszym domu (oczywiste jest takze to iz moglby on byc psem z problemami lub po przejsciach- widzisz, wilczak po przejsciach to nie zwykly pies z problemami. jak juz wiesz, wilczakach plynie wilcza krew i to w nie malej ilosci, wlasnie to powoduje ze "ustawienie" takiego psa na prosta jest zdecydowanie trudniejsze i wymaga sporego zrozumienia zarozno psow jak i wilkow. trzeba pamietac, ze taki pies gdy jest w nowym otoczeniu jest bardzo zdeziorentowany, zaskoczony i zestresowany. jest bardziej wrazliwy na bodzce. istotne takze jest ze procz obcego otoczenia jest calkiem nieznana osoba i moze nawet w dodatku mowiaca wcalkiem innym jezyku! wiec uspokojenie wowczas wilczaka jest bardzo trudne. tu sprawa nie jest tak prosta jak mogloby sie wydawac. z psem ze schorniska jest w tym momencie latwiej sie dogadac i udobruchac. serce mi peka po przeczytaniu linku od margo w ktorym jest informacja jak podle ludzie postepuja wobec swoich podopiecznych... a to sa tylko te wykryte i ujawnione sprawy, a co sie dzieje z psami ktore nagle "znikaja" z pola widzenia? boje sie wziac pieska ze schroniska bo boje sie ze moge trafic na agresywnego psa ktory albo mi albo shilli zrobi krzywde. tylko ze ta sama sytuacja dotyczy wilczaka. nie wiesz na jakiego psa mozesz trafic, w jaki sposob byl wychowywany i trakotwany. a tak przy okazji, bralas pod uwage ze Shila moze nie chciec nowego towarzysza w domu? inaczej sprawa wyglada na spacerze czy spotkaniu a calkiem inaczej w domu, gdzie Shila czuje sie bezpieczna i pewna. moja sunia, gdy wprowadzilam nowego psa, to nie atakowala, ale brala miske z jedzeniem w zeby i ja chowala pozdrawiam! Last edited by zubrzyca; 13-09-2007 at 01:06. |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Gorthan's WeReWoLf
|
Zwroc uwage, ze wilczaki bardzo czesto oddawane sa ze wzgledu na agresje. A jesli nie, to w momencie zmiany otoczenia moga reagowac agresywnie badz lekowo. Pozostaje jeszcze ustalenie hierarchii w nowym miejscu - z nowymi ludzmi i psami. Tu tez moze byc niewesolo. Pies po przejsciach (ktorych zazwyczaj nie znasz do konca) musi miec pewnego siebie wlasciciela. Nie jest to taki zwykly zwierzak ze schroniska. Moze sie trafic psiak latwy do odkrecenia, ale musisz pamietac, ze mial juz wlasciciela. Bedziesz musiala nie tylko go do siebie przyzwyczaic, ale tez wylapac i zniwelowac wczesniejsze bledy. Uwazam, ze trzeba miec do tego spore doswiadczenie. Dlatego odradzam doroslego Czw - jesli masz juz jednego psa i do tego boisz sie agresji.
__________________
![]() Forum to nie rzeczywistość... A to, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia. Last edited by sssmok; 13-09-2007 at 00:44. |
|
|
|
|
|
#4 |
|
Junior Member
Join Date: Aug 2007
Posts: 49
|
dziekuje za odpowiedz shilla tak przynajmniej sugerowala Margo to saarloos ona tez byla po strasznych przejsciach maltretowana....itd... i zajelo mi to sporo czasu aby wyprostowac jej psychike ale jestem szczesliwa ze nam sie udalo...shilla ma brata jest identyczny.jakis miesiac temu przybłąkał sie do mnie na dzielnice nie jestem pewna ale chyba nie mial domu...wygladał okropnie...wychudzony i brudny...pobiegłam po shilli smycz i chcialam wziac go do domu nakarmic i zobaczyc co bedzie dalej...niestety jak wrocilam psa juz nie bylo...shilla jest bardzo ugodowym psem (moja mama ma ON-a i to tez suczka znaja sie od kilku miesiecy ) i nie ma w niej agresji czy bronienia miski..ale dziekuje za dobra rade...jednak chce pomoc jeszcze jednemu psu ktory swoje juz przezył...to nie jest moje widzimisie...czuje potrzebe pomocy...i moze zdecyduje sie na psa ze schroniska?pozdrawiam was serdecznie
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
Gorthan's WeReWoLf
|
Wiesz to nie jest tak, ze kazdy pies jakiego trafisz moze niesc ze soba duze problemy, ale lepiej myslec wczesniej niz pozniej. A wilczaki nie sa latwa rasa. Naprawde lepiej zaczynac od szczeniaka, a nie doroslego psa, do tego zazwyczaj po przejsciach
Jeszcze jedna sprawa. Moze uznasz, ze sie czepiam, ale... Bylam ostatnio na dogomanii i tam w galerii Sarloosow dodana jest Shilla. Owszem Margo przyrownala maske Shilli do Saarloosow, nie oznacza to jednak, ze Shilla jest jednym z nich. Zeby uwazac ja za rasowego psa musialabys przynajmniej znac jej pochodzenie lub miec rodowod. To, ze jakis pies jest podobny do rasowego, nie swiadczy, ze jest rasowy. Wiem, ze to napewno nie bylo zamierzone i ze to tylko dogomania, ale troche mnie to zdziwilo. Ostatnio jest glosno (w negatywnym tego slowa znaczeniu) o mutarach, a to sa wlasnie kundelki podobne do Czw (w duzym skrocie).
__________________
![]() Forum to nie rzeczywistość... A to, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia. Last edited by sssmok; 13-09-2007 at 13:25. |
|
|
|
|
|
#6 |
|
Junior Member
Join Date: Aug 2007
Posts: 49
|
nie sądziłam że mogę kogokolwiek tym urazić ale jeśli tak też się czujesz to z góry przepraszam zrobiłam to pod wpływem impulsu po poście od margo ale fakt masz racje mogłam go żle zinterpretować jest mi teraz po prostu przykro
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
Gorthan's WeReWoLf
|
Nie urazilas mnie. Po prostu troche sie zdziwilam. Napewno nie chcialam, zeby Ci bylo przykro. Nie takie mialam zamierzenia. Wiesz, wszyscy bardzo mocno kochaja swoje psy i czasami po prostu jak cos uslysza, od razu to do nich przypisuja. Ludzie sa rozni, wiec mozesz spotkac osobe, ktora bardzo sie oburzy i zrobi Ci afere, ze masz kundelka, a podajesz go za rasowego. To sie bardzo czesto zdarza i lepiej miec swiadomosc, ze niestety bez papierka zaden pies nie bedzie rasowym. Lepiej o tym pamietac. To mialam na mysli.
Sama mam kundelka i nie czuje sie z tym bynajmniej zle. Tak naprawde Jabber jest moim pierwszym rasowym psem (po tylu latach kundelkow, czasami dziwnie sie z tym czuje) Mam nadzieje, ze po moim wytlumaczeniu wczesniejszego postu, nie jest Ci juz przykro
__________________
![]() Forum to nie rzeczywistość... A to, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia. Last edited by sssmok; 13-09-2007 at 13:24. |
|
|
|
|
|
#8 |
|
Junior Member
Join Date: Aug 2007
Posts: 49
|
nie nie byłam ani zła na ciebie ani nic z tych rzeczy jestem po prostu stasznym nadwrazliwcem i to tyle ale dziekuje za posta to co napisalas jest dla mnie wazne. Ogladajac zdjecia wilczakow na niektorych po prostu widze shilke a jeszcze mi w glowie namieszali i weterynarz i hodowca malamutow ktory "podobno" fascynuje sie wilczakami a ja bidulina
|
|
|
|
![]() |
| Thread Tools | |
| Display Modes | |
|
|